Reklama

Gamercard

czwartek, 31 grudnia 2015

Her Story - Polski Let's Play - TOŻ JEST TO GRA ROKU!!!

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Metal Gear Solid V Phantom Pain - Kojima usypia wrogów

środa, 5 sierpnia 2015

104 pytania do Luke Smith - Destiny: The Taken King

Kolejny dzień i kolejne informacje na temat Taken King. Tym razem GameInformer zadał 104 pytania do Luke Smith'a z Bungie. Jeżeli znacie angielski to po prostu sprawdźcie poniższy filmik. Jeżeli jest inaczej to zerknijcie na poniższy tekst. Wybrałem kilka które zdradzają jakieś ciekawe informacje odnośnie nadchodzącego dodatku.



104 pytania odnośnie Destinty: The Taken King

This War of Mine - Katia daje ciała

wtorek, 4 sierpnia 2015

Destiny: The Taken King - Artykuł GameInformera

Dzisiejszy Gamescom przyniósł wiele ciekawych zapowiedzi I informacji. Nie tylko odnośnie tego co nas czeka tej jesieni, ale także odnośnie tego co nas czeka w 2016 roku. Całe zainteresowanie Gamescomem skończyło się w jednej chwili, gdy zobaczyłem na twiterze okładkę wrześniowego GameInformera. W jednej sekundzie zapomniałem o konferencji Microsoftu, tym co ma być jeszcze zaprezentowane - wszystko przestało mieć jakiekolwiek znaczenie, bo jak zahipnotyzowany stałem (tak naprawdę to siedziałem) i gapiłem się na okładkę przedstawiającą Destiny: The Taken King.

Destiny: Taken King


Knight's Quest - A Knight to Remember - Do Mycia!


wtorek, 28 lipca 2015

Wsteczna kompatybilność na Xboksie One



Spóźniony Microsoft - Windows 10 a streamowanie gier




Podczas premiery PlayStation 4 nagrałem kilka filmików dla Gamezilla. Wyszły one oczywiście nie tak jak je sobie wyobrażałem, ale to inny temat. Jednym z filmików był test Remote Play na PlayStation Vita. Opcja streamowania obrazu z PS4 wypadła całkiem ciekawie i byłem nią zachwycony. Od premiery PlayStation 4 minęło półtorej roku, a ja skorzystałem z Remote Play... raz, gdy leciałem na pałę story w Destiny by jak najszybciej wbić 20 level postaci. Jeżeli zapytacie mnie ile razy grałem na Wii U przy wyłączonym telewizorze to odpowiedź brzmi zero. Za to mój bratanek raz zagrał, bo ja zająłem TV żeby zagrać w Destiny. Ogólnie jednak, po tym jak zorientowałem się, że zasięg Wii tableta jest mocno ograniczony, ten cały ficzer wydał się po prostu skretyniały. 

niedziela, 26 lipca 2015

Lore lekarstwem na storytelling w grach



Gdy śnimy nasz mózg potrafi stworzyć niesamowity obraz wykreowany na bazie naszych emocji i wspomnień. Niejednokrotnie nasze sny nie mają najmniejszego sensu, ale gdy śnimy to nie zastanawiamy się nad tym. Jesteśmy całkowicie w nich zanurzeni i przyjmujemy za normalne to, że na przykład potrafimy latać, nie możemy ruszyć się z miejsca czy umrzeć. Sny potrafią wywrzeć na nas olbrzymie emocje. Najlepszym przykładem są koszmary. Gdy zlani potem budzimy się ze snu wiemy, że to co przed chwilą nam się przyśniło nie było rzeczywiste. Jednak potrzebujemy dłuższej chwili by dojść do siebie by móc ponownie zasnąć.


sobota, 25 lipca 2015

Storytelling w grach wideo


Od początku swego istnienia staramy się zostawić po sobie jakiś ślad. Czy to w postaci słownych opowieści przekazywanych z pokolenia na pokolenie, czy w postaci malowideł na ścianach które są teraz odkrywane przez archeologów, czy w postaci książek, filmów, muzyki, jak i od niedawna... gier wideo. Każdemu z tych przekazów towarzyszy jakaś historia do opowiedzenia. Może być to wzór matematyczny, jakieś nasze dokonanie czy po prostu wymyślona historia. Nawet durne filmiki na You Tube są sposobem ekspresji naszych doświadczeń czy przemyśleń.


wtorek, 21 lipca 2015

Heroin Legend




Jeden z odcinków South Park naśmiewał się z Guitar Hero i mody na plastikowe instrumenty od Koticka. Tematem przewodnim były narkotyki, które zrujnowały niejednemu obiecującemu muzykowi karierę. W South Park zamiast narkotyków Parker i Stone wrzucili grę „Heroin Hero” od której uzależnił się Stan. Gra polegała na pogoni za różowym dinozaurem/smokiem, którego nie sposób było złapać i naszym zadaniem było ciągłe wstrzykiwanie sobie heroiny by móc się poruszać. Twórcom South Park udało się za pomocą „Heroin Hero” ukazać prawdziwą naturę gier Free to Play, a Bungie podsunąć pomysł na Destiny.



Destiny Lore: Merkury


środa, 11 marca 2015

Inspiracja



Kiedyś zaczytywałem się w książkach Paula Coelho bo chciałem zrozumieć sens życia i odnaleźć swoją własną legendę. Dzisiaj gram w Destiny i Legend mam sześć więc póki co starczy.

Ważne jest jednak to, że w jednej z książek Paula było opowiadanie, o tym jak koleś marzył by zobaczyć morze. I tak wyruszył drogą i gdy dotarł do rozwidlenia, to na skrzyżowaniu zawsze wybierał ścieżkę i nią podążał, ale zawsze na tej ścieżce coś go zatrzymywało. Praca, żona, dzieci, druga żona, kochanka, itd. Jego marzenie o zobaczeniu morza zawsze stawało się silniejsze i po jakimś czasie wracał na skrzyżowanie i tak w kółko. W końcu jako stary człowiek dotarł nad morze, zobaczył to morze i potem spojrzał za siebie. Okazało się, że każda ze ścieżek jakie wcześniej wybrał, doprowadziłyby go nad morze, tylko że żadną z nich nie poszedł do samego końca. Zajebista historia z morałem. Dzisiaj ja się czuję jak ten koleś, tylko nie oczywiście w życiowym sensie, ale w sensie mojej „kariery internetowej”.

Zanim jednak do tego przejdę to jebnę mały disclaimer, że...

... w pracy mam dwie takie babki, które wiosnę mają już za sobą. Żeby nie nazywać je grubymi świniami, powiem tylko, że jedna jakby się pomalowała na zielono to by wyglądała jak shrek( taką ma nawet ksywę – tru story), a druga jest ogólnie obleśna. Nieszczęście się stało jednego dnia, bo od obydwu dostałem zaproszenie do znajomych na facebook’u (oba odrzuciłem więc nie róbcie stalkera). Ku mojemu zdziwieniu obie miały w swoim zdjęciu profilowym, zdjęcie chyba sprzed aneksji Polski przez Niemcy w ’39. Wyglądają na nich na zgrabne babki z jakąś tam urodą. Nie wiem co zaszło w ich życiu takiego, że po latach zamieniły się w ogry, ale to nie moja broszka. Tak czy inaczej disclaimer który chce napisać tyczy się tego, że nie chce by poniższy wpis był jakiś tam moim płaczem w stronę przeszłości, że kiedyś byłem piękny i młody, a teraz jestem shrekiem i że tęsknię. Jeżeli ten wpis tak zabrzmi, to sorry... nie taka jego intencja.

Jeżeli to powyższe nie ma sensu, to spoko... moja żona mnie nigdy nie rozumie jak używam metafor, więc wy też macie takie prawo.

Tak czy inaczej... walnąłem historią i disclaimerem, więc czas przejść do mięsa.

W szkole podstawowej przeczytałem na jednej z tabliczek (było to roku gdzieś 1995) żeby ze swojego hobby zrobić pracę, wtedy nie będzie się nigdy pracować. Tak, więc wiedziałem to gdzieś od 12 roku życia... nauczyłem się też, że jak robisz coś dobrze, to nie rób tego za darmo. Jednak pomimo tej całej wiedzy, całe życie szedłem w zaparte.

Gdy po raz pierwszy wziąłem do ręki aparat cyfrowy i zacząłem nagrywać filmiki z gier z komentarzem, to była czysta zabawa. Brakowało mi profesjonalizmu, brakowało umiejętności, ale ludzie i tak to oglądali. W mojej głowie pojawiła się jednak idea, że chce mieć swoją stronę internetową. I tak na początku założyłem delta-halo.com, o mojej ukochanej seri, a potem trofeaps3.com. Potem mi wpadło do głowy, że dobrze by było związać się z jakąś gazetą grową i tak zacząłem krótką współpracę z serwisem PS3site.pl (obecnie pssite.pl) i magazynem PSX Extreme. W międzyczasie zacząłem z chłopakami robić podcast. Potem zakończyłem swoją współpracę z PSX Extreme. Naszło mnie, że chcę pisać dla Neo plusa. I tak napisałem parę tekstów. Potem zapragnąłem pisać dla stron internetowych bo Neo Plus padło. Zacząłem więc pisać dla Gamezilla, Gram, itd. Generalnie z Mielem się zawsze jakoś potrafiłem skumać i zgadać. 

I tak jak ten pierdziel który chciał dojść nad morze i ja w przeciągu ostatnich kilku lat wybierałem ścieżkę, podążałem nią i potem zawracałem i ją zmieniałem. Nigdy tak naprawdę nie brnąc do końca i starając sie osiągnąć jakiś sukces.Cokolwiek ten sukces miałby znaczyć.

Zawsze miałem na sobie to brzemię, że nie robię czegoś dobrze, że filmiki showshowshowshow są słabe, że podcast ma słabe audio, że recenzja na stronie jest zjechana w komentarzach. Zawsze obwiniałem siebie, że to co robię jest do bani. Jak robiłem premierę obu konsol Xbox One i PS4 dla Gamezilla (dzięki mnie Gamezilla była pierwszym polskim serwisem, który miało filmiki z PS4 i Xboksa One), to byłem niezadowolony bo nie wyszło to tak jak sobie zaplanowałem. Mielu mnie wtedy ścigał, żebym dawał materiały, a ja się wkurzałem, że nie wychodzą one tak jak chce... ale jak miały wychodzić jak zabierał się za nie koleś nie mający pojęcia o tym co robi. Ta frustracja, ciągnęła mnie w dół zawsze. Dla mnie to wszystko zawsze było hobby, nie chciałem z tego czerpać zysków i nie chciałem za bardzo w to inwestować. Koniec końców, zysków nie było, ale zawsze były koszta. Czy to utrzymanie serwera, nowy headset, itd.

Nie zastanawiałem się jednak nad tym nigdy... do wczoraj. Na moim kanale You Tube kolega o nicku Railcaster napisał:

- Wiesz że Yoji720 inspirował się tobą zakładając konto na YT? A ma 180k subskrypcji

A potem rzucił linka do filmiku. Obejrzałem filmik sprzed półtorej roku i mnie wmurowało... Nie chodzi o liczbę subskrypcji. Chodzi o to co Yoji mówi w tym filmiku o mnie... o tym, że byłem inspiracją, że byłem pierwszy, że mam dużą wiedzę o grach. Nigdy wcześniej nie usłyszałem od nikogo tyle pozytywnych rzeczy odnośnie mojego growego hobby. Zazwyczaj słyszałem, tylko narzekanie, skargi, pretensje, sarkazm, itd. A w tym wypadku koleś wprost stwierdza, że byłem dla niego inspiracją.
Co ciekawe, zauważyłem, że na jego kanale – mój kanał jest w polecanych. Nie prosiłem go o to nigdy, ja pierdole... ja nawet nie wiedziałem, że taki ktoś jak Yoji720 istnieje... wmurowało mnie w ziemię i to konkretnie.

Jednak to co robiłem w sieci przez ostatnie parę lat miało jakiś sens. Udało mi się ukształtować opinię paru graczy, zachęcić kilka osób do kupna konsoli, do sprawdzenia czy PS3 ssie paukę, zachęcić ludzi do nagrywania filmików na You Tube zanim cała ta moda na „kasę z You Tube” się pojawiła.

Jasne, mój kanał to śmiech na sali z 2k subskrypcji z czego większość to suby martwe, ale po raz pierwszy dotarło do mnie, że naprawdę pomimo słabej jakości tego co robiłem, to miało to jakiś sens. Dzięki Yoji.

niedziela, 22 lutego 2015

Poradnik Destiny - Jak najszybciej stać się Legendą



Po zdobyciu 32 levelu wszystkimi postaciami, zebraniu wszystkich broni legendarnych z Raidów - Vault of Glass i Crota's End, a także wszystkich możliwych broni egzotycznych doszedłem do wniosku, że skoro stałem się Legendą na Xboksie One, to przydałoby się ten wyczyn powtórzyć na PlayStation 4. Zakupiłem więc grę wraz z Season Pass na dodatki Dark Below i House of Wolves i wskoczyłem do świata PlayStation Network.

Szybko gra wylała na mnie kubeł zimnej wody, rozpoczęcie przygody z Destiny od zera w kilka
miesięcy po premierze na systemie na którym nie mam ekipy do grania jest czymś o wiele trudniejszym niż kasowanie swojej postaci na Xboksie One i ponowne levelowanie jej do dwudziestego levelu. Postanowiłem jednak dopiąć swego i po czterech dniach idę dzielnie w stronę stania się szefem wszystkich szefów. Chociaż pomału zweryfikowałem swoje plany odnośnie tego jak szybko uda mi się tego dokonać.

Jeżeli ty drogi czytelniku masz ochotę zakupić Destiny, ale obawiasz się, że nie masz szans w starciu z wyjadaczami którzy spędzili z grą kilka miesięcy, to mam nadzieję, że poniższy poradnik pozwoli odpowiedzieć ci na jedno zajebiście ważne pytanie. Czy warto teraz kupić Destiny?

Zacznijmy od tego, że moja przygoda z Destiny to ponad 750 godzin, tak więc zaczynając nawet od zera na PlayStation 4 zabieram za sobą całą swoją wiedzę, której ty jako nowicjusz nie będziesz posiadał. Znam całą grę na wylot, wiem co potrzebuję i wiem jak przechodzić misje, bo znam je na pamięć. Ty nie masz tej wiedzy, ale to nie oznacza, że powinieneś się poddać. 

Poniższy poradnik jest jednym z setek sposobów na odniesienie sukcesu w Destiny. Jeżeli masz inne pomysły, to wiedz, że ja je szanuję i z przyjemnością przeczytam o nich w komentarzach. 

Jaką klasę wybrać?

Dobra... załóżmy, że kupiłeś grę i ją odpalasz. Twoim pierwszym pytaniem będzie jaką postać wybrać. Otóż pamiętaj, że twoim celem są trzy postacie na najwyższym levelu. Nie satysfakcjonuje cię posiadanie jednej. W związku z czym wybierasz Tytana. Jeżeli chciałeś zagrać Hunterem albo Warlockiem, to spokojnie. Ich czas nadejdzie. Skup się na początku na Tytanie. 

Hunter jest najbardziej poszukiwaną osobą do Raidu Crota's End. Głównie za sprawą umiejętności stania się niewidzialnym i możliwością machania mieczem Croty bez większego ryzyka. Fajna sprawa, ale jeżeli ty dopiero zacząłeś przygodę z Destiny, to o machaniu mieczem na razie zapomnij. Zanim zaczniesz machać mieczem, to wyjdzie kolejny dodatek. Jeżeli chciałeś grać Warlockiem, który najlepiej spisuje się na Vault of Glass, to również zapomnij. Jasne, Warlock jest fajny, bo może się wskrzeszać i to na pewno ułatwi ci życie. Ale pamiętaj o swoim end goal czyli najwyższy level w grze. Warlock jest najmniej pożądaną postacią na Crota's End. Więc możesz mieć mały problem póżniej. 

Dlaczego więc Tytan? Tytan posiada subklasę defendera, czyli obrońcy. To właśnie jest ta subklasa, która pozwoli ci przetrwać na Vault of Glass i na Crota's End. Ludzie lubią Tytanów bo ci zapewniają im bezpieczeństwo, Tak więc bez kozery zacznij grać Tytanem i jak tylko wskoczysz na level 15 to zmień swoją subklasę na Defendera.

Acha, ten poradnik nie będzie pełnił roli wyjaśniania wam wszystkiego co znajdziecie w grze. Część rzeczy sami zrozumiecie w toku, a część dowiecie się podczas grania z innymi ludźmi. Moim zadaniem jest rzucenie wam koła ratunkowego, a nie zabawa w ratownika.

Co dalej?

Stworzyłeś swoją postać i pytasz co dalej? Wiem, że nie wybrałeś Tytana, więc sam później będziesz tego żałował. Ale nieważne, bo i tak dasz radę. 

Twoim pierwszym celem jest tak naprawdę kilka celów. Po pierwsze primo - musiecie jak najszybciej wbić level dwudziesty. Punkty doświadczenia dostajecie za zabijanie przeciwników, przechodzenie misji i wykonywanie bounty (od poziomu czwartego). Po drugie primo - musicie jak najszybciej zdobyć reputację Vanguarda. Po trzecie primo Ultimo - potrzebujecie w jak najszybszym czasie zdobyć legendarną zbroję (która nie odblokowuje się, aż do poziomu 18). 

Level 20 można spokojnie wbić w ciągu jednego dnia. Ja jednak preferuję metodą dwudniową, gdyż zazwyczaj po parogodzinnej sesji z kampanią mam ochotę zakończyć swoją przygodę z grą, 

Do levelu czwartego gracie normalnie misje. Starajcie się grać je na dodatkowym poziomie trudności by dostać dodatkowe punkty doświadczenia. Jeżeli brakuje wam skilla, to dajcie sobie spokój, bo doprowadzi was to tylko do frustracji. 

Pamiętaj:

Jeżeli jesteś 4 levele niżej niż przeciwnik, to nic mu nie zrobisz. Uciekaj.
Jeżeli jesteś 3 levele niżej niż przeciwnik to zadajesz mu obrażenia 52% niższe. Uciekaj
Jeżeli jesteś 2 level niżej to kara wynosi 42%
Jeżeli jesteś 1 level niżej to kara wynosi 32%

W praktyce oznacza to mniej więcej tyle, że będąc jeden level niżej możesz spokojnie cisnąć dalej, a będąc dwa levele niżej będzie ciężko, ale da się przetrwać.

Po dobiciu do levelu czwartego gra odblokowuje bounty do crucible (multiplayer) i do kampani. Bounty to twój najlepszy przyjaciel, bo poza punktami doświadczenia, są podstawowym źródłem twojej reputacji. Twoim nowym celem jest wykonywaniu wszystkich bounty na dany dzień. Ponadto nie zapomnij też o bounty od Eris, które też podnoszą doświadczenie. Nie są one aż tak istotne póki co, ale są też pomocne. Nawet jeżeli nie posiadasz dodatku, to bounty Eris i tak są dostępne, więc korzystaj.

Pod zdobyciu piątego levelu, odblokujesz Crucible czyli tryb multiplayer Destiny. Nie przejmuj się, że nie zdobywasz żadnego killa w grze i że wszyscy cię mordują. Przenieś się tam na chwilę by podlevelować postać. Cierpliwie wykonaj parę bounty za tryb multiplayer np. rozegraj pięć meczy w crucible i podnieś swój level do ósmego lub dziewiątego. Ten prosty zabieg ułatwi ci przechodzenie kampani na pozimie hard. Z levelem dziewiątym możesz dokończyć dwie misje na Cosmodromie i zrobić po raz pierwszy strike. Po tym udajesz się na księżyc. 

Powoli powinieneś dostawać niebieskie engramy. Pewnie dostaniesz łącznie ze dwa znając gry RNG, ale zachowaj je. Pod żadnym pozorem nie dekryptuj ich zanim nie dobijesz do levelu 20-ego.

Po skończeniu księżyca powinieneś mieć 14 bądź 15 level. Jeżeli nie masz takowego to udaj się do Crucible po raz kolejny. 

Pamiętaj - nie interesuje cię póki co nic poza zdobyciem doświadczenia i wykonywaniem bounty. Nie zawracaj sobie głowy niczym innym. 

Gratulacje! Jeżeli wszystko poszło tak jak trzeba to powinieneś mieć level dwudziesty na samym początku Marsa. Jeżeli tak się nie stało, to zakończ przygodę z grami i zacznij oglądać filmy albo graj w The Order 1886. Generalnie całość nie powinna zająć więcej niż 10-12h. Chyba, że jesteś wymiatacz, to mniej. 

Pewnie chciałbyś dokończyć teraz kampanię. Nie ma sensu. Zaufaj mi. Wszystkie misje będziesz miał okazję zaliczyć później. 

Nie jesteś Legendą

Dwudziesty poziom oznacza dopiero początek twojej przygody z Destiny. Jeżeli posłuchałeś mnie, to idź i zdekoduj teraz wszystkie niebieskie engramy i przy odrobinie szczęścia dostaniesz z nich zbroję ze światłem. 

Od teraz punkty doświadczenia grają rolę drugorzędną. Jasne, nadal je potrzebujesz do levelowania zbroi i broni, ale twój poziom postaci zacznie rosnąć za pomocą światła. Niebieskie engramy są twoim pierwszym celem. Ich maksymalny level światła to 20. Twoim nowym celem jest zdobycie odpowiedniej ilości światła by odblokować level 23, który odblokuje Vault of Glass. 

Kolejną rzeczą na którą musisz zwracać uwagę są marki. Marki Crucible dostajesz za granie multiplayer, a marki z PvE dostaniesz za granie strike'ów, public eventy, daily, weekly challenge i nightfall. Twoim limitem jest 100 marków na tydzień, 75 marków kosztuje kurtka, rękawice i buty, a 120 marków kosztuje hełm. Nie masz pojęcia co chcesz kupić i całe szczęście, że gra ci to i tak uniemożliwia bo kupiłbyś złą rzecz i byś załował. Tak czy inaczej, graj jak najwięcej strike i wykonuj bounty. Kolejnym celem jest jak najszybsze wbicie trzeciej rangi Vanguarda. Ona dostarczy ci upragnione Vanguard Commendation, które potrzebujesz razem z markami by kupić coś u Vanguarda. Zanim jednak wbijesz trzecią rangę, mam nadzieję, że będziesz już na poziomie 27. 

Graj strike dostosowane do swojego levelu, chyba, że posiadasz kolegów którzy pograją z tobą. A raczej przeciągną cię przez nie. Zawsze masz dostęp do misji, strike itd, o trzy levele wyższej niż twój. Stąd Weekly odblokujesz od 21 levelu, Vault of Glass od 23, Crota's End i Nightfall na 27. 

Może się zdarzyć tak, że urodziłeś się w piątek trzynastego i od razu dostaniesz Legendarny Engram bo RNG tak bardzo cię kocha. W tej sytuacji ten poradnik jest ci niepotrzebny bo możesz iść grać w totolotka, a nie zaprzątać sobie głowę Destiny. Dla wszystkich innych Legendarny Engram będzie teraz najbardziej wyczekiwaną rzeczą. 

Mówiłem o świetle, mówiłem o levelach, więc na szybko jak się jedno ma do drugiego.

LevelŚwiatło wymaganeNotki
2120
2232
2343
2454
2565
2676
2787
2898
29109
30120Max level podstawki

Hełm, kurtka, rękawice i buty dają ci światło. Jak już pisałem, na początku skupiasz się na niebieskich przedmiotach. Nie zawracaj sobie za bardzo głowy rzeczami które dają mniej niż 15 światła. 

Podsumowując - zbierasz engramy, grasz strike, wykonujesz bounty. To podstawowe rzeczy. Przy okazji zaczynasz szukać kolegów. Ale kolegów, a nie chłopców do dymania. Jeżeli masz kogoś kto zaczyna grę z tobą to super. Razem się będziecie motywować. Jeżeli ktoś ma niższy level to nie myśl tylko o sobie, tylko mu pomóż bo potem on będzie twoim dłużnikiem. Chyba, że wiesz, że ten ktoś jest kutasem, to olej go. Jeżeli ktoś ma level wyższy, to poproś o pomoc. Pamiętaj, poproś, a nie żebraj. Ludzie na wyższych poziomach, mają ciekawsze rzeczy do roboty i w inny sposób wbijają marki, a reputacją sobie tyłek podcierają. Nie zdziw się jak odmówią.

Jeżeli udało ci się zdobyć 23 level to gratulację - odblokowałeś Vault of Glass. 

VoG to raid, w który gra się zazwyczaj w sześć osób. Znaczy grało się, bo teraz się go robi w cztery osoby jak się ma dobry humor. Tak czy inaczej jak będziesz w okolicy levela 23-25 to zaprzyjaźnij się ze stroną destinylfg.com albo inną na tą modłę. Dołącz do grup na facebook'u Destiny POLSKA i Destiny Polska, itd. Zacznij nawiązywać znajomości. Poproś ludzi by pomogli ci przejść VoG na normalu. Znaczy przeciągnęli cię przez VoG na normalu, bo poniżej 27 levelu VoG to raczej ciężko przejść. Jeżeli znasz angielski to super, bo to oznacza, że masz większe szanse na znalezienie ekipy. 

Wtorek to nowy poniedziałek

Każdy raid, nightfall i weekly challenge resetowane są we wtorek (bodajże 10 rano czasu polskieg). Od teraz tydzień w twoim kalendarzu zaczyna się we wtorek. Chcesz mieć najwiękze szanse na znalezienie ekipy na raid, to szukasz jej we wtorek. Jeżeli uda ci się znaleźć ekipę na VoG, to gratulacje. Pamiętaj, że nic nie wiesz. Siedzisz cicho, słuchasz jak dorośli rozmawiają, będąc martwy podglądasz co robią weterani i uczysz się. Pomocnym będziesz również odwiedzenie You Tube i zerknięcie na sztuczki przechodzenia poszczególnych części raidu. 

Pamiętaj! Twoim celem jest 32 level. Nie za bardzo interesuje cię zbroja z VoG bo ona co najwyżej dopuści cię do levelu 30-ego, ale i tak ją potrzebujesz.

Jeżeli nie udało ci się znaleźć ekipy, która przeprowadziłaby cię przez VoG, to nie płacz. Skupiaj się na strike'ach i bounty. Dalej szukasz legendarnych engramów i musisz jak najszybciej podnieść reputację, Jeżeli wykonasz tygodniowy limit marków czyli 100, to proponuję nie marnować więcej czasu na strike. Po prostu loguj się codziennie do gry by wykonać bounty i czekaj na reset (czyli wtorek). 

Jeżeli udało ci się zostać przeprowadzonym przez VoG (z szacunku dla innych, nie nazywaj tego przejściem VoG), to najprawdopodobniej dostałeś jeden albo dwa elementy zbroi, a także materiały w postaci shardów i energii. To twój nowy cel. 

Materiały

Destiny ma niepotrzebnie skomplikowaną ekonomię. Nie będę skupiał się tu na wszystkim, ale opiszę najważniejsze rzeczy. Na każdej z planet znajdziesz materiały potrzebne do levelowania broni. Można je podczas przechodzenia gry zbierać, ale nigdy nie znajdzie się ich wystarczająco dużo. Dlatego na początku w ogóle o nich nie pisałem. W chwili gdy zaczniesz je potrzebować to masz obecnie dwa sposoby na ich zdobycie. Jednym ze sposobów jest kupowanie ich za marki (10 marków za 20 sztuk), a drugi jest robienie patrolów na planetach. Polecam generalnie na początku ten drugi sposób, bo marki trzeba zbierać by kupić zbroje. Jak będziesz ich potrzebował, to odpal sobie You Tube i znajdź filmiki o szybkim zbieraniu materiałów. Jest to trochę mozolne, ale w Destiny wszystko jest mozolne, więc szybko się przyzwyczaisz. Inną rzeczą są materiały które dostajemy za rozbieranie zbroi i broni (kolor od zielonego w górę). Każda klasa postaci dostaje swoje cacka w przypadku zbroi (płyta - tytan, sznurek - hunter, esencja - warlock), dla broni jest jeden materiał. Te rzeczy kolekcjonuj, bo ich tak naprawdę nigdy nie jest za dużo. Ja swojego czasu miałem 800 płyt tytana, a teraz mam tylko 150. Inną rzeczą jest glimmer, czyli waluta  w grze. Nie zaprzątaj sobie nią za bardzo głowy na początku. Jeżeli zacznie ci jej brakować, to sobie odpal You Tube i znajdź poradnik na nabijanie glimmera w Exclusion Zone na Marsie. Kolejną rzeczą są shardy i energia, potrzebne do levelowania broni Legendarnej. Co gorsza, bronie i zbroja z Crota's Eng posiada inną energię i shardy niż cała reszta. Na początku i tak potrzebujesz zbierać zwykłe shardy i energię. Dostaniesz je za przejście VoG, public eventy i za daily challenge. Będąc na levelu mniejszym niż 27, nie przejmuj się nimi za bardzo, ale miej świadomość, że niedługo będą ci potrzebne. 

Zaczynają się schody

Jeżeli do tej pory sądziłeś, że było trudno, to mam dla ciebie złą wiadomość. Właśnie zaczyna się dla ciebie najtrudniejsza część Destiny. Jeżeli przejdziesz ten etap, to dołączysz do grona wymiataczy i zostaniesz Legendą. Jeżeli nie, to Thanks For Playing. 

Zbroi którą dostałeś w VoG (o ile jakąś dostałeś) zleveluj tylko do ostatnich trzech kółek. Nie marnuj shardów na levelowanie jej bo zaraz będziesz polował na lepszą. Chyba, że brakuje ci 8 light do wbicia levelu 27, to leveluj. 

Twoim najważniejszym celem jest teraz gromadzenie wszystkiego. Musisz zdobyć trzecią rangę Vanguarda, albo Crucible - albo obie. Musisz zdobyć jak najwięcej materiałów, musisz zdobyć jak najwięcej glimmera i marków. Pamiętaj jednak, że z Bungie są jajcarze i wprowadzili oni limit na ilość marków i glimmera. Nie możesz mieć więcej niż 200 marków i nie możesz mieć więcej niż 25,000 glimmera. By zdobyć 200 marków potrzebujesz 2 tygodni, a jak przez 2 tygodnie nie wbiłeś 3 rangi vanguarda, to daj sobie spokój z Destiny i idź grać w Ryse albo The Order 1886. 

Xur Wór

Święty Mikołaj przychodzi raz do roku. Destiny jest lepsze bo przysyła Xur'a raz na tydzień. O ile wtorek to twój nowy początek tygodnia, tak święta są co piątek, Do wieży przychodzi wtedy Xur, którego nazywa się zazwyczaj Siur. Koleś ten sprzedaje egzotyczne bronie, zbroje i inne ciekawe rzeczy. Nie zaprzątałeś sobie nim głowy w pierwszym tygodniu grania, bo nie ma praktycznie szans byś cokolwiek u niego kupił. W drugim tygodniu masz szansę jeżeli ktoś cię przeciągnął przez Weekly Challenge. Ale po kolei. Egzotyki mają żółty kolor i moźesz założyć naraz tylko jedną broń egzotyczną i jeden element zbroi. Egzotyki mają często świetne statystyki, są wymaksowane pod kątem światła (podobnie jak zbroje z raidu) i mają fajne perki. Zazwyczaj zbroje kosztują w okolicy 13 strange coins. Są one świetnym suplementem do zbroi rajdowej bo np. przez miesiąc czekasz na buty z raidu, a dostajesz shardy. 

Jako, że w pierwszym tygodniu mogłeś nawet nie odblokować Weekly Challenge, to o nim nie wspominałem. Weekly Challenge jest trudniejszym strike, który i tak jest prosty w porównaniu z Nightgall. Za przejście Weekly na 24 poziomie dostajesz 3 strange coins, za przejście na 28 levelu dostaniesz 6 monet, a za 30 level będzie tych monet.... TAK! Zgadłeś! Dostaniesz 9 monet. Po dwóch tygodniach, jeżeli ktoś się przeciągnął przez Weekly, to powinieneś mieć około 13 monet. Kup sobie coś u Xura. Jeżeli nie miałeś do tej pory levelu 27, to po założeniu egzotyka, owy level powinien wskoczyć. Nie będę się zagłębiał w egzotyczne shardy bo jak przyjdzie ci do ich używania, to już będziesz wiedział co i jak.

Acha, zapowiedziany na wtorek (24 luty) update ma dołożyć matchmaking do Weekly Challenge, więc możesz mieć więcej szczęścia niż skilla by je zaliczyć. Pamiętaj jednak, że level 30 nie odblokuje się dopóki nie wbijesz levela 27, a przechodzenie Weekly na levelu niższym niż posiadany to samobójstwo. Stąd istotne jest proszenie o pomoc, by ktoś was przez niego przeniósł. 


27 level 

Jeżeli udało ci się wytrwać i wbiłeś 27-level to odbkowujesz wszystko co gra ma obecnie do zaoferowania poza trybem hard Crota's End. Kluczowym w tym momencie jest posiadanie pokaźnej liczby znajomych którzy grają w Destiny. Zaczynasz prosić o pomoc w przejściu Nightfall i Crota's End. Powoli zaczynasz kolekcjonować shardy z Croty i levelować zbroje które gra ci łaskawie podaruje. Będzie to bardzo mozolny proces który potrwa kilka tygodni. W międzyczasie przechodzisz również VoG by zebrać shardy i energię ( nie przejmuj się za bardzo zbroją VoG) i kupujesz zbroję u Vanguarda. Dzięki temu powoli pniesz się do przodu i zdobywasz upragniony level 30, a następnie 31. Będąc na levelu 31 możesz już nieśmiało prosić ludzi by zagrali z tobą Crota's End na poziomie Hard. Zbierasz wszystko co gra ma do zaoferowani kończysz swoją przygodą szczęśliwie stając się legendą z levelem 32. Dołączasz do elity... ale to nie koniec.

Co trzy głowy to nie jedna

Nightfall, Weekly Challenge i Raidy są limitowane do jednego przejścia na tydzień, Znaczy możesz je przechodzić do woli, ale nagrodę dostaniesz tylko raz. Dlatego po zdobyciu najwyższego levelu w grze, warto zacząć grać na nowo i przejść jeszcze raz drogę przez mękę i zdobyć level 32 pozostałymi postaciami. Dzięki temu wszystkie zdobycze poza markami i reputacją (które są osobne dla każdej z postaci) będziesz mógł zdobyć 3 razy na tydzień. 


Powyższy poradnik stanowi Work in Progress. W miarę potrzeby będzie rozbudowywany i poprawiany. 

reklama