Reklama

Gamercard

sobota, 26 października 2013

Batman: Arkham Origins

czwartek, 17 października 2013

The Order: 1886


Muszę przyznać, że zapowiedziany na czerwcowym E3 - The Order: 1886, nie wzbudził we mnie większego zainteresowania. Na podstawie przedstawionego teaser’a nie byłem w stanie wyobrazić sobie ani gry ani tego co będzie sobą reprezentowała. Co by dużo nie pisać... cała koncepcja wydawała mi się po prostu durna. Nie mogłem jednak o grze zapomnieć zanim poznałem jakiekolwiek konkrety. Co jak co ale odpowiada za nią studio Ready at Dawn, czyli kolesie którzy nie tylko podtrzymywali przy życiu PSP ale także wydali jedną z najlepszych części God of War czyli Duch Sparty. I tak, dopiero tekst w najnowszym GameInformerze rozbudził we mnie zainteresowanie. Zacząłem więc swoje małe dochodzenie bazując na informacjach opublikowanych o grze versus cała możliwa wiedza zgromadzona w internecie.



Wiadomym jest, że gra umiejscowiona jest pod koniec XIX wieku. Wiemy to chociażby z podtytułu gry (1886) i z teasera w którym możemy dostrzec wieżę Big Ben, zindustralizowany Londyn, konie i policję londyńską ubraną na wzór ostatnich filmów o Sherlocku Holmesie. Wiadomym również było to, że gra będzie osadzona w alternatywnej rzeczywistości, co ma tłumaczyć występujące w niej potwory, a także dziwne bronie... Ponadto, dowiedzieliśmy się jak głęboko RAD sięgnęli do historii by ową alternatywną rzeczywistość zmienić.

W Resistance, którego uniwersum również opiera się na alternatywnej rzeczywistości, Insomniac cofnęło się jedynie o około 50 lat. Wystarczyło to jednak do stworzenia niezwykle ciekawgo settingu, który bardzo umiejętnie tłumaczył różnego rodzaju decyzje designerskie i rozwiązania gameplay’owe; jak chociażby izolacjonizm Stanów Zjednoczonych czy samoloty pionowego startu. Ready at Dawn przy tworzeniu settingu The Order 1886 pięćdziesiąt lat nie wystarczyło i cofnęli się gdzieś do siódmego albo ósmego wieku naszej ery, czyli o ponad 1000 lat. To właśnie w tym okresie czasu ma się wydarzyć TO COŚ, co da podwaliny pod setting gry. TO COŚ ma związek z mutacją pewnej grupy ludzi i wytworzenie nowej rasy Mieszańców. Mieszańców ma być mniej, ale mają być bardziej wytrzymali. Między obiema rasami wybucha wojna, która zmienia kurs historii.  



Pierwszym pytaniem jakie sobie zadałem było oczywiście wyjaśnienie czym jest TO COŚ. Sięgając do historii; w siódmym stuleciu mamy przede wszystkim do czynienia ze zmniejszeniem się populacji na kuli ziemskiej do 208 milionów ludzi i rozprzestrzenieniem się ospy prawdziwej która z Indii dociera do Europy. W ósmym stuleciu natomiast datowane jest powstanie poematu Beowulf, który opowiada o zabiciu potwora Grendela przez jednego ze skandynawskich herosów. Czy możliwe jest, że Beowulf ma jakiś związek z Ready at Dawn? Okazuje się, że tak... część pracowników studia, w tym współzałożyciel Ru Weerasuriya, wywodzi się z Blizzard’a gdzie pracowali nad Starcraftem. W Starcrafcie natomiast, jeden z odłamów Zergów nazywa się Grendel Brood. Póki co, są to jedynie moje spekulacje, ale biorąc pod uwagę zapowiedzi Ru, The Order 1886 ma czerpać pełnymi garściami z historii, a raczej z poematów historycznych. Wnioskuję więc, że studio zna bardzo dobrze historię Beowulf'a, a także inne epickie poematy.

Kolejnym, a raczej kolejnymi z nich mają być Legendy Arturiańskie opowiadające o królu Arturze i rycerzach Okrągłego Stołu. Część z tych legend skupia się na poszukiwaniach Świętego Graala, czyli kielicha z którego pił Jezus podczas ostatniej wieczerzy. The Order 1886 oczywiście przekręca legendę i ukazuje Artura jako założyciela Zakonu, który walczy z Mieszańcami. I tak w wyniku tajemniczego zbiegu zdarzeń Arturowi udaje się odkryć tajemniczą substancję zwaną czarną wodą, która niczym woda pochodząca ze Świętego Graala wydłuża żywotność i przyspiesza gojenie się ran każdemu kto ją spożyje. Weerasuriya zwraca uwagę na efekty uboczne bycia długożyjącym czyli obserwowanie jak wszyscy wokół ciebie przemijają. Trzeba tylko liczyć na to, że studio w jakiś sensowny sposób przedstawi to w grze.

Konflikt z Mieszańcami trwa w najlepsze przez następne stulecia. Wydarzenia poprzedzające fabułę The Order 1886, a dokładniej zwycięstwa Mieszańców w walce z ludźmi, mają znaczący wpływ na kreację świata. Dopiero XIX wiek ze swoją rewolucją przemysłową przechyla szalę zwycięstwa na korzyć ludzkości. To właśnie wtedy pojawiają się nowe technologie, nowe bronie i rozpoczyna się właściwa akcja gry. Pomimo, że zagrożenie ze strony Mieszańców nie znika, to nie stanowią już oni aż tak wielkiego zagrożenia. I to właśnie ten element sprawił, że na poważnie zainteresowałem się grą. Jeżeli studio umiejętnie wykorzysta teorie, że społeczeństwo które żyje w strachu da się łatwo kontrolować, to możemy dostać bardzo poważną opowieść o przemianach społecznych. Zresztą XIX wiek nadaje się do tego znakomicie, a „Wiktoriański Londyn” może tylko zwiększyć uczucie imersji.

Przechodząc do Londynu... Oglądając teaser zapowiadający grę możemy zauważyć jak kamera w pewnym momencie pokazuje wrota nad którymi znajduje się napis Whitechapel. Nie wydaje mi się, by ta zamieszkiwana przez biedotę i klasę robotoniczną w XIX wieku dzielnica Londynu, była wybrana przypadkowo. Po pierwsze skojarzyła mi się w jakiś stopniu z Ravenholm z Half-Life 2, a po drugie jest to dzielnica w której od 1887 roku dochodziło do serii morderstw przypisanych Kubie Rozpruwaczowi. Nie zapominajmy też o Iron Man’ie czyli Robert Downey Juniorze, którego kreacja - Sherlock Holmes po raz pierwszy została opublikowana przez Sir Arthura Conan Doyle’a w 1887 roku. Nie wierzę by akcja Zakonu miałaby skupiać się na postaci najbardziej znanego detektywa na świecie, ale umiejętne wplątanie jego sylwetki do gry mogłoby nadać produkcji dodatkowego smaczku. Mogliśmy takie zabiegi zaobserwować chociażby w Assassin’s Creed 2 przy okazji postaci Leonardo Da Vinci. Sprawdziło się to wtedy, sprawdzić się to może i teraz.

Ready at Dawn ma ambitny plan stworzenia nowego uniwersum. Nieprzypadkowo więc, The Order ma podtytuł 1886. Nieprzypadkowo też mowa jest o długowieczności rycerzy Zakonu. Jeżeli produkcja spotka się z ciepłym przyjęciem ze strony posiadaczy PlayStation 4, to być będzie to początek nowego next-genowego Asasyna. 

Źródła:
GameInformer #October 2013
PlayStation
Gamespot
IGN

reklama