Reklama

Gamercard

czwartek, 4 marca 2010

Microsoft ma nas w dupie...

Zażenowanie... takie mam odczucie po wczorajszej odpowiedzi Microsoftu w sprawie Xbox Live w Polsce. Ale nie jest to spowodowane samą odpowiedzią, a reakcją "graczy". Jeżeli organizatorzy akcji "wewantlive" po otrzymaniu odpowiedzi piszą oficjalne ogłoszenie w postaci...

"Mają WAS wszystkich tak głęboko w d*pie i odwalili tak żenującą szopkę, że aż wstyd. 30 dni potrzebowali na sklecenie 5 (słownie: pięciu!) idiotycznych, wymijających zdań. Zdań, które już słyszeliśmy nie raz. Co jak co, ale wodzenie tłumu ludzi za nos nie przejdzie bez echa, od dziś w takim razie przestajemy być mili, uprzejmi i wyrozumiali."

... to zaczynam się zastanawiać kto podjął decyzję w Microsoft Polska by w ogóle z takimi awanturnikami się zadawać. Oczywiście oświadczenie zostało później zmienione, ale duży niesmak pozostaje. Ale to w sumie takie polskie... zrobić zadymę i awanturę jeżeli coś jest nie po naszej myśli. Jako dalszy aftermath po bitwie jeden dosyć mało znany serwis "konsolowiec" napisał, że on nie będzie współpracował z Microsoft Polska i nie będzie publikował informacji. Wow! Brak słów. Microsoft Polska był tylko pośrednikiem całej akcji, wykazał się dobrą wolą przekazania dokumentacji "wewantlive" do centrali i teraz za to zbiera baty. Ale czego innego można się spodziewać po dzieciakach tworzących "portale" internetowe które najwyraźniej nie mają pojęcia o działalności Microsoft Polska, centrali Microsoft czy ogólnie dużej korporacji.

Oczywiście sam M Poland nie jest tu bez winy, gdyż moim skromnym zdaniem zabrakło komunikacji z graczami. Jeżeli słuchaliście ostatniego epizodu EPIC FAIL, to z pewnością zdajecie sobie sprawę z tego, że komórka odpowiedzialna za Xboksa 360 powstała na około 6 miesięcy przed planowaną premierą konsoli w Polsce w listopadzie 2006 roku. Warto podkreślić bzdurę o której "gracze" z wewantlive piszą...

"końcu czekamy na to już od 6 lat."

Chodzi o to, że czekają na Xbox Live od 6 lat czyli od marca 2004 roku. Ja rozumiem, że gracze w 2004 chcieli grać na PlayStation 2 poprzez Xbox Live, bo oryginalny Xbox nie miał nigdy oficjalnej premiery w Polsce. Od premiery Xboksa 360 w Polsce minęło raptem trochę ponad 3 lata, czyli ten okres wyczekiwania graczy powinien zostać skrócony. Jeżeli ktoś ponadto liczył na to, że usługa Live wystartuje razem z premierą konsoli to chyba ma trochę nierówno pod sufitem. Nawet w USA podczas premiery oryginalnego Xboksa usługi Live nie było, wystartowała dopiero po roku.

Teksty w stylu, że "Microsft ma graczy w dupie", "olewa nas" są tak niedorzeczne, że żal się robi głupocie jaką można znaleźć w internecie. Wszyscy zapominają chyba o tym jak to było sprowadzać konsolę z zagranicy, kupować gry na giełdzie bo ciężko je było znaleźć w rzeczywistym obiegu... Czy nie fajnie jest kupić obecnie grę w rodzimym języku, zobaczyć rodzimy język na konsoli czy mieć możliwość spotkania się z graczami przy okazji Xbox Fun Day? Mało jak na 3 lata działalności? Być może mało, ale poza tym jest masa innych rzeczy nad którymi Microsoft Polska przez ten czas pracował, które mają wielki wpływ na to, że o konsolach się mówi w mediach i można je normalnie kupić w sklepie.

Ale jasne, lepiej jak zawsze jest narzekać na to, że gracze musieli się zarejestrować na fikcyjny polski adres w chwili gdy tak naprawdę jedynym problemem jest brak zdrapek do do DLC w grach wydawanych przez Microsoft Polska.

Można by pisać i pisać o całej akcji i ogólnym narzekaniu i bojkocie... prawda stoi jednak po stronie Microsoft Polska którego jedynym błędem jest brak stanowczego wyjaśnienia, że Xbox Live pojawi się w Polsce gdy rynek będzie na to przygotowany.

A czy ma szansę się to stać w 2010 roku? Ma...

15 komentarzy:

Szalony Kapelusznik pisze...

O tak, "polskie" tłumaczenie Modern Warfare 2 to przeciez perła języka polskiego. Funkcjonalnośc Fallouta 3 na PC to przecież prawie jak wzór metra.

Tu nie chodzi o to ze moge sobie kupic gre w rodzimym jezyku. Tu chodzi o to ze anglik tez to może. A ja, jako Polak, płacę wiecęj a dostaję produkt wkastrowany z kilku funkcji.

Na co w Bad Company 2 polscy aktorzy? Przeciez to gra typowo dla LIVE.

Mam kilka gier, po polsku z polskim lektorem i na kazdej z nich na pudelku jest logo "Xbox LIVE".
Jakie XBOX LIVE? Jakie?

W prawie którym tak chętnie MS sie posługuje piętnując piratów takie działanie nazywa się "celowe wprowadzenia w błąd celem osiągniecia korzysci majatkowych".


Co mnie obchodzi że pierwszego Xboxa trzeba bylo "nielegalnie" kupowac za granica?
6 lat temu kupowałem PS2 w sklepie, tak samo gry do niej. Nie musialem nic kombinowac i sprowadzac z zagranicy. Teraz Jest PSN.
CZy na PS3 nie ma gier po polsku? Nie ma polskiego dashboarda?

LoneWolf pisze...

Cóż, rozumiem po części Twoją irytację. Ale tylko po części. Po pierwsze pierwszy post Vir'a który znalazłeśc prawdopodobnie na forum nie był naszym oficjalnym stanowiskiem. Jesteśmy ludźmi, więc kierują nami emocje.

Byliśmy i jesteśmy zaskoczeni tym jak nas potraktował Microsoft, ale chyba tego nie muszę tłumaczyć.

Jeśli chodzi o obietnice od 6 lat, nawiązuję do czasów gdy Peter Moore mówił o Xbox Live w Polsce podczas jednego z wywiadów w PSX Extreme. Skan tego wywiadu również znajdował się na łamach forum polygami. To nie są fakty wyssane z palca.

Wiadomo, że akcja ma swoich zwolenników i przeciwników, może podchodzisz do niej inaczej jako osoba, która ma prawo legalnie grać na Xbox 360 :)

Slayer pisze...

Człowieku... Masz swojego LIVE'a to się cieszysz. Dla ciebie nawet M$ nie jest winny. To gracze są winni. Gracze są winni, że wogóle cokolwiek robią... Co niby M$ takiego robi ? FunDay na którym usłyszeliśmy "po wakacjach", a ty jeszcze ich bronisz. Bronisz ich, bo "coś robią". To "coś" to zabieranie nam zdrapek z pudełek i blokady regionalne. Dziwne tylko, że nic nawet z tym nie zrobili.

LoneWolf pisze...

Problem blokad był wstępnie po raz kolejny poruszony z panem Mirskim, który zwalił całą winę na wydawców. Według niego to oni nie chcą umieszczać kodów i zdrapek w pudełkach.

.qam pisze...

Niestety - takiej reakcji można się było spodziewać po kawałku ogryzka, zwanego przez MS Polska "odpowiedzią".

Twoja argumentacja byłaby słuszna, ale nie w sytuacji, gdy Sony pokazuje że jednak można. Podobnie jak MS, z tym że w innych krajach (statystycznie "nie gorszych" niż Polska).

W swojej prymitywnej polemice niestety zniżyłeś się do poziomu wyśmiewanych. A tu już świadczy o Tobie, nie o nich. Mogę przyklasnąć MS Polska za te wszystkie akcje promocyjne, ale ta sytuacja jest jedną z najzabawniejszych (czy żałosnych?) wpadek PR-u jakie ostatnio uświadczyłem.

Wielkie brawa :)

Pawel pisze...

Zabawne drogi Zeratulu czytać takie podsumowanie zrobione przez człowieka, który siedzi w kraju gdzie gry są tanie jak barszcz (w porównaniu do zarobków), łatwo dostępne (wypożyczalnie), a usługi szeroko rozwinięte (wyrąbany live)...

Freeman pisze...

Zeratul, według mnie masz rację. Oburzenie ludzi jest tak jakby dzisiaj się dowiedzieli o brak live w Polsce. Po za tym pan Mirski dziś powiedział że "Osobiście muszę powiedzieć, że już nie mogę doczekać się targów E3.
Mam nadzieję, że teraz inaczej spojrzycie Państwo na przesłaną wczoraj wiadomość." Jeśli to jest prawdą to i moja teza jest prawdą, ze zobaczymy naszą flagę na E3 wśród państw które dostaną live. Mam nadzieję że zamkną wszystkim usta. Po za tym tak wielka korporacja nigdy Wam nie powie kiedy w jaki dzien dokładnie to się stanie, jest to niemożliwe.

ojomex pisze...

Zeratul masz rację. Większość ludzi myśli, że jak zrobią jakąś akcje typu wewantlive to odrazu MS odpowie i od razu będzie live. MS powiedział że trzeba czekać na E3 to czekajmy. To już jest jakiś znak, a lepsze to niż jak by powiedzieli że live'a w Polsce nie bedzie. Zastanówcie się następnym razem zanim zrobicie jakąkolwiek awanture. pozdro :)

Andrzej pisze...

Nie ma sie czym podniecac, oczywistym jest przeciez, ze kupowanie xboxa w polskich realiach jest delikatnie mowiac nieoplacalne, wiec jak ktos sie decyduje na zakup polproduktu to sam sobie jest winien, widzialy galy co braly, chyba ze ktos decyduje sie na przerobienie konsoli wtedy srawa nabiera innego wymiaru ale po co komu live w takim przypadku?

A poza tym wydaje mi sie, ze Pan Zeratul mentalnie jest juz obywatelem stanow zjednoczonych z polskimi korzeniami, ktore go coraz czesciej irytuja i draznia, wiem jak lekko zyje sie na zachodzie gdzie zarabia sie 3x tyle co u nas a obcy ludzie w windzie sie do ciebie usmiechaja i mowia "hi".

Jak to mowia "punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia"

Dejvlife pisze...

wiesz co zeratul zaczynasz gadać jak te ciołki z ms polska tak więc do widzenia. Przypomnij sobie jak zaczynałeś. Ja mam 25 lat i mam xbox'a kupuje oryginalne gry za ciężko zarobione pieniądze bo wiem, że twórcy gier też się "pocą" żeby coś wyszło. Ale krytykowanie akcji wewantlive a raczej opinii na temat odpowiedzi ze strony ms mnie strasznie zaskoczyły. Ja jako klient ms i nabywca gier chce mieć to samo co moi koledzy na zachodzie. Często więcej płacę za grę niż jakiś szwab. Z chęcią bym sobie z Tobą porozmawiał może na fanday jak będzie. Sory za brak składni ale nie mam za bardzo czasu i pisałem w fastfodzie jedząc kanapkę z jajkiem.

Spiff pisze...

W pełni popieram Zeratula.
Poza tym nie wiem co ludziom zawinił MS Polska - idąc im na rękę i robiąc coś czego w cale nie musieli robić. Cóż więcej mieli osiągnąć? Skoro Centrala nie robi Live w Polsce jak i w wielu jeszcze krajach to widocznie mają ku temu sensowne powody. Poza tym Live Microsoftu jest jeszcze bardzo młodziutki. Lista krajów, które mają Live też nie jest zbyt wielka - usługa cały czas się rozwija.

Wiadomo fajna akcja WeWantLive - bo z wielką chęcią chciałbym mieć legalny Live i pobrać to co mi się należy. Lecz przy zakupie konsoli wiedziałem, że nie ma L. w Polsce - tak jak i wielu Polaków. Więc o co chodzi?

Organizatorzy Kontrakcji sami teraz podsycili ludzi takimi chamskimi tekstami w stylu "mają WAS w dupie!"... i wszyscy psioczą na MS (ale gadanie na microsoft ogólnie jest trendi i kewl! żal). Pewnie Ci narzekający na Microsoft piszą te komentarze z Windowsa.

Jedynie co można im zarzucić (Centrali oczywiście - nie Polskiemu oddziałowi), że list jest taki ubogi, i anonimowy. Jest to mocno chamskie, ale reszta? Relax...

Może dla niektórych słowa Zeratula działają jak trucizna - "bo on ma i nie wie co traci! Jak śmie się wypowiadać", ale w tym przypadku ma rację; poza tym też siedzi w tym "światku". W końcu i my doczekamy się L.

Kafar PL pisze...

Śmieszy mnie ta cała kontrakcja i ci wszyscy wielce poszkodowani napinacze. Nie ma live'a oficjalnie i co z tego? Nie możecie grać przez Sieć? Nie możecie ściągać demek, gier arcade i inne contentu z XBL? Możecie (poza bardzo nielicznymi wyjątkami z blokadą regionalną), więc o co chodzi. Teraz się zrobiło wielkie halo i nagonka na MS, bo ludzie są tak naiwni, że uwierzyli jakimś śmiesznym buntownikom i dali się nabrać na hasła typu "MS ma WAS w dupie". Ludzie, czy kupując Xbox'a nie wiedzieliście jak wygląda sytuacja? Jeśli wiedzieliście, to nie macie prawa narzekać, a jeśli nie wiedzieliście, to powinniście sami do siebie mieć pretensje, że kupiliście kota w worku. Poza tym tak jak już mówiłem- jedyny objaw braku live'a w Polsce to fakt, że do kilku gier nie dorzucają czasem zdrapki i trzeba sobie ściągnąć angielską wersję z zagranicy.
Na prawdę śmieszy mnie wasza głupota.

Martin pisze...

Co jak co, ale to Sony robi więcej dla Polski niż Microsoft, tym bardziej, że niektóre exclusivy na Xboxa360 są ze studiów zewnętrznych i to oni te gry polonizują (np. Mass Effect 2)

Michal pisze...

Widze ze Zeratulowi Microshit i Halo tez wypral mozg.

Spiff pisze...

Zief...

reklama