Reklama

Gamercard

czwartek, 4 września 2008

Nowe gry i hamburgery

I stało się… wybiło mi ostatnio 25 wiosen czyli całe ćwierćwiecze. Jak się z tym czuję? Dobrze się z tym czuję, zadaje sobie tylko pytanie co ja robiłem przez ostatnie 7 lat. Zmian w moim życiu było od cholery. Osiągnąłem coś, coś potraciłem, zyskałem niezapomniane wspomnienia a także widziałem miejsca których większość ludzi na globie nie będzie miało szansy oglądać. W tematyce growej stałem się posiadaczem wszystkich konsol obecnej generacji, brakuje mi tylko PSP. Nic tylko iść dalej... należy zadać sobie tylko pytanie, co dalej? Ano nic dalej będę po prostu cieszył się życiem i szukał zawsze pozytywnych aspektów zamiast zamartwiać się pierdołami. Brakuje tylko czasu... i leci on nieubłaganie. Człowiekowi nadal o dziwo chce się zabijać czas siedząc przed konsolą, jednak coraz częściej inne sprawy zajmują jego życie co powoduje, że 3 pudełka do grania coraz częściej zaczynają być raczej ozdobą i zbieraczem kurzu niż centrum rozrywki. Udało mi się wprawdzie pograć dosyć sporo w Too Human i praktycznie doszedłem w grze do momentu, że niedługo zaczęłaby mi wychodzić bokiem, ale nadal brak czasu by sięgnąć po starsze tytuły czy pograć coś na konkurencyjnych platformach. W końcu jednak zacząłem grać w MGS4 i muszę przyznać, że graficznie prezentuje się bardzo dobrze, gorzej jednak, że po pierwszym fajnym intro które wgniotło mnie w fotel gra lekko rozczarowała. Ale nadal jestem w pierwszym akcie i to dopiero początek zabawy. Jestem pewny, że wąż mną potarga jak zresztą czynił to do tej pory. Jestem również pewny, że nie dorówna Snake Eater który moim zdaniem posiadał najlepszy klimat ever. Zacząłem ponadto grać trochę w Metroid Prime Corruption i również muszę przyznać, że to kawał dobrego softu. Klimat iście kosmiczny i sterowanie sprawdza się wyśmienicie, mam wprawdzie z nim lekkie problemy, bo nadal jestem an etapie przystosowywania się, ale jest naprawdę dobre. Na Xboksie zakupiłem Braid i Castle Crushers, nadal się bawię w Tickets to Ride szukając kogoś kto pomoże mi w achievementach, a teraz doszło Mercenaries 2, które jednak mi nie do końca podeszło i chyba szybko pożegnam się z tym tytułem. Pojechałem jednak na lunchu do Gamestop i stamtąd przywiozłem Tales of Vesperia i Viva Pinata Trouble in Paradise, więc liczcie na showshowshowshow Pinaty J



Dzisiaj będę darł gumiora na wszystkich graczy nazywających Amerykanów hamburgerami, a USA – hameryką. Otóż na początku zaczniemy miło bo ostro. Jesteście pojebani. Co śmieszniejsze oba te słowa weszły już na stałe do słowniczka gracza, który głównie dzięki usłudze online dostępnej na konsolach Xbox 360 i PS3 zaczął mieć kontakt z latoroślą ze Stanów Zjednoczonych. I jak to czasem się zdarza, ktoś kogoś wyśmiał, ktoś się powygłupiał i już od razu powstało 3 miliony różnych uwag odnośnie tego narodu. Mógłbym teraz równie dobrze pojechać po was POLACZKACH. Dlaczego? Bo sam jestem Polakiem i mogę krytykować własny naród. Jesteście upośledzeni umysłowo wrzucając wszystkich mieszkańców USA do jednego wora. Bo bo bo bo... oni jedzą hamburgery. A ty nie wpierdzielasz w Mc Donaldzie różnego serwowanego gówna? Nie kupujesz w fast foodzie? Tak samo i ciebie mogą zwyzywać od hamburgera. Jest to żałosne i od zawsze z tym walczyłem. Dlaczego się oburzam? Bo mam pojęcie o tym kraju, o jego wadach i zaletach. Mam również pojęcie o poziomie wykształcenia tutejszego społeczeństwa. I wrzucanie całego narodu do wora z napisem idiota jest bzdurą która ma chyba tylko zatuszować własne zacofanie i niedorozwój umysłowy. Mam dla was wszystkich niespodziankę. Amerykanie nie są głupi. I jasne nie mają pojęcia o geografii, historii, w sumie to nie mają pojęcia o niczym. Ale za to potrafią logicznie myśleć, potrafią znajdować informacje. Bo są kształceni, że w dzisiejszym świecie informacje są w zasięgu ręki i nie ma sensu obciążać umysłu skoro można na wyciągnięcie ręki po nie sięgnąć. Nie muszą znać obwodu na pole równoległoboku, gdyż skorzystają z programu który im to wyliczy. I jasne, nie zawsze znajdzie się błyskotliwy nastolatek... bo dużo z nich to debile. Ale czy w Polsce nie jest podobnie? Nie, bo Polska jest wspaniała. Otóż gówno prawda. Wszędzie na świecie ludzie są identyczni, mamy bande cwaniakó, debili, geniuszy, spryciarzy, oszustów, uczciwych. Niezależnie od szerokości geograficznej i tak różnimy się poziomem życia czy kulturą w jakiej się wychowaliśmy. U nas dres chodzi z baseballem, w USA zapierdala z bronią palną. A to co jest inne nie znaczy, że jest gorsze. I nie znaczy, że należy się z tego śmiać. Wiem, Polacy to ksenofobii, do tego zakompleksioni ksenofobii, co najwyraźniej widać po największym nieudaczniku, którego NARÓD wybrał na głowę państwa. I proszę nie mieszajcie mnie w to, mnie już w kraju nie było jak go wybieraliliście. Jest to żenujące i rzygać mi sie chce jak za każdym razem czytam tekst wyśmiewający inny naród. Tak samo zawsze zwalczałem antysemityzm. Co innego jak się nie lubi Niemców. Wtedy jest oka.

3 komentarze:

Jacobss pisze...

A więc tak: Podzielam twoje zdanie w kwestii innych narodów i nazywania Amerykanów "Hamburgerami". Dlaczego popieram? Ano dlatego, że mieszkam w Niemczech od lat i jestem niesamowicie wrażliwy na wszelkie takie głupie teksty. Nie mogę już słuchać czego to Polacy nie wiedzą o Ameryce, mimo, że sami nigdy nie ruszyli dupy dalej niż do monopolowego na rogu. Śmieją się z edukacji Amerykańskiej? A jak wygląda Polska edukacja do cholery? Masa żuli, dresów i innych gimdebilów spijających przez cały czas alkohol pod swoim blokiem. Serio, mam już tego dosyć. Japończycy są żółtkami, Niemcy hitlerowcami, Włosi makaronami, Amerykanie hamburgerami, Turki kebabami - ej sorry, ale to zaczyna być przesadą. Polski naród zamiast wiecznie siedzieć na dupie i pierdzieć w stołek, niech się weźmie do roboty i naprawy własnego kraju. Albo trzeba wyjechać z Polski, albo spróbować tam żyć ale godnie. Zastanawiam się czy image Ameryki tak komuna Polsce wyprała, czy po prostu naród jest taki głupi . Taka potęga gospodarcza, a oni nawet taki fakt potrafią negować. Nóż się w kieszeni po prostu otwiera. Ale co tam będę pisał, obaj mieszkamy na obczyźnie, obaj komunikujemy się przez cały czas w obcym dla nas języku, dla którego musieliśmy naprawdę sporo pracy poświęcić, żeby wypracować go na taki poziom na jakim jest. Najgorsze było zawsze zrozumienie murzynów :P. Bo czy po angielsku, czy niemiecku, oni z reguły gadają niewyraźnie, choć wyjątki są oczywiście :D. W każdym razie, trzeba reagować na te głupie teksty Polaków. Sami świata nie widzieli, co najwyżej raz na rok opuszczają rodzinne miasto, a pierdzielą takie bzdury, że głowa boli. Pozdrawiam Cię Martin aka Zeratul.

P.S jak ci się chce, to możesz mnie pozdrowić przez showshowshow.

Zwirz pisze...

Stary... Mimo że mieszkam w Polsce to popieram Cię bo o dziwo mam podobne zdanie do twojego. To że Polacy są ksenofobami to niestety prawda i niestety nasza "głowa" państwa także jest nim i jest wybitnym przykładem tego. Sam się szykuje to napisania paru ciepłych słów na temat ojczyzny i tego co widzę na co dzień w szkole. Mam dość dużo rodziny za granicą, w Niemczech, we Francji czy właśnie w USA i mam szacunek do osoby innej narodowości czy koloru skóry. Religia nie gra roli bo mimo, że jestem chrześcijaninem to nie jestem katolikiem i szanuje człowieka za to jaki jest a nie za to jak wygląda czy w co wierzy. Ale to ksenofobami są ludzie niewykształceni, którzy boją się kontaktu z kimś obcym. Z kimś kogo nie rozumieją. Niestety Polski nie zmienimy i zawsze będziemy zacofanym żyjącym w pierdolonym Ciemnogrodzie narodem, który niejako stawia siebie ponad wszystkich. Opieramy się na stereotypach. I często będąc za granicą wstydzę się za to jak zachowują się Polacy. Jedynie co nam pozostaje to komentować otaczającą nasz rzeczywistość, często ostro bo inaczej nie przemówi się innym do rozumu, którego i tak niewielu używa. I korzystając z okazji chciałbym poprosić o pozdrowienie w showshowshow. Pozdrawia Zwirz.

evil_pill_man pisze...

po prostu peace and love and extrasy

reklama