Reklama

Gamercard

wtorek, 20 maja 2014

Wojny fanbojów w realu


*Poniższy tekst należy czytać z lekkim przymrużeniem oka

   Jako aktywny członek forów internetowych zawsze brałem czynny udział w tak zwanej wojnie konsolowej. W temacie Wojny Konsolowe na forum Neo Plus czy Console Wars na PSX Extreme toczę batalię o wyższości konsol Microsoftu nad konsolami Sony. Nie będę ukrywał, że dyskusje te nie mają oczywiście najmniejszego sensu i jest to zwykłe trollowanie pół żartem, pół serio. Od lat jedna ze stron używa jednych i tych samych argumentów, a gdy stają się one już nieadekwatne porzuca je. Czasami druga strona barykady zaczyna je wykorzystywać. Tak na przykład było z mocą konsol... za czasów PlayStation 2 i Xboksa posiadacze konsoli Microsoftu argumentowali wyższość Xboksa nad PlayStation 2 poprzez moc konsoli. Ripostą posiadaczy PS2 było to, że nie liczy się moc, a liczy się jakość. W obecnej generacji gdy PlayStation 4 jest konsolą mocniejszą, to posiadacze Xboksa One są w defensywie broniąc się ilością gier na wyłączność. 
   
   Wojna konsolowa jest więc świetną chociaż pozbawioną większego sensu zabawą, która nie ma tak naprawdę początku ani końca. Dla mnie to doskonała okazja do potrollowania w internecie, rozładowania stresu czy po prostu zabicie czasu. Doskonałym przykładem jest klasyk czyli durny filmik "PS3 ssie paukę". Mało kto z oglądających ten filmik zna genezę jego powstania. Otóż podczas jednej z kolejnej dyskusji we wspomnianym temacie były redaktor Neo Plus - Qsh wszedł mi na ambicję komentując mój post w którym stwierdzam, że PS3 ssie paukę (wiem, że cholernie ambitne). 

Na marginesie tekst PS3 ssie paukę został po raz pierwszy wprowadzony w użycie przez użytkownika forum Neo Plus TEXZ, a nie przeze mnie. Ja go tylko trochę rozpropagowałem. 

   Tak czy inaczej jako odpowiedź na post ze strony redaktora qsh'a obiecałem mu, że mu udowodnię w postaci filmiku, że PS3 rzeczywiście ssie paukę. Miałem oczywiście w planach nagranie durnego filmiku w którym wsadzam do PlayStation 3 jakiś patyk ale dziwnym zbiegiem okoliczności złożyło się tak, że ktoś miał w pracy urodziny. I w jednym departamencie tej osobie kupiono tort lodowy, a do tortu dodatkowo zakupiono lyżeczki plastikowe w kształcie... "penisa". Nie mogłem więc wymarzyć sobie lepszej numeru. Jest to jedyny filmiki który podobno rozśmieszył wroga, tak więc pomimo kretynizmu uznaję go za fajny. Poza tym foch jaki qsh strzelił na forum jako odpowiedź na mój filmik jest czymś absolutnie mistrzowskim. 

   I tak mijają lata, a ja dalej marnuję swój czas na forum i dyskutuję w temacie wojen konsolowych. Czasem zdarza się, że wdaję się jednak w ostre dyskusje poza forum. Jeden z takich momentów zdarzył się dzisiaj gdy pojechałem jak gdyby nigdy nic do sklepu Gamestop by sprzedać grę Infamous: Second Son na PS4 i kupić sobie Wolfensteina: The New Order w wersji na Xbox One. Prosta transakcja, która miała być bezbolesna. Ba, w przeszłości przeprowadzałem ich setkę. Dodatkowo dostałem instrukcję od narzeczonej bym się pośpieszył bo ona na mnie czeka w aucie. Nie mając więc za bardzo dużo czasu do stracenia wszedłem do sklepu, położyłem na ladzie Infamous'a i poprosiłem młodego sprzedawcę o Wolfa na Xboksa One. Tak się zdarzyło, że w sklepie akurat nie było nikogo poza mną tak, więc jeden młody sprzedawca zaczął skanować Infamousa, a drugi podszedł na półkę by podać mu Wolfensteina komentując, że nie rozumie jak mogę grać w na Xboksie One...

   Przełyknąłem tą zniewagę. bo pomyślałem sobie, że najważniejsze w tej chwili to ubić interes... Zmieniłem jednak zdanie bo mój honor fanboja nie pozwolił mi przejść koło tego obojętnie ale grzecznie i spokojnie spytałem "Why?". Chłopak odpowiedział bez większego zastanawienia, że wersja na PlayStation 4 jest lepsza graficznie. Tego było już za dużo. Należy pamiętać, że mam do czynienia z dwoma pracownikami Gamestopu, którzy fachowo i bezstronnie powinni być gotowi doradzić klientom gdy ci potrzebują takiej pomocy. Ja nie potrzebowałem pomocy, bo wiedziałem czego chcę i dodatkowo obruszyło mnie to, bo wyobraziłem sobie setkę zagubionych klientów którzy oczekują rzetelnej informacji, a dostają stek bzdur. Skomentowałem to jednak szybko, że obie wersje są w 1080p i 60 klatkach na sekundę i różnić graficznych tak naprawdę nie ma. Po czym sięgnąłem do kieszeni by wyciągnąć kartę kredytową, zapłacić za produkt i zakończyć swoją przygodę z tym sklepem. Niestety i powtarzam niestety, drugi sprzedawca postanowił  mnie spytać czy chcę złożyć preordera na Watch Dogs. Na co ja odpowiedziałem, że nie gdyż już takowy posiadam. Chłopadk musiał to chyba sprawdzić w systemie, bo szybko odpowiedział, że rozumie, że mam go złożonego w innym sklepie. Na co ja odpowiedziałem (chciałem się lekko odgryźć), że rzeczywiście tak jest bo złożyłem preorder w sklepie Microsoft'u gdyż oferowali kod na $15 na Xbox Live przy składaniu preordera. 

   Chłopakom musiała żyłka pęknąć, bo tym razem drugi sprzedawca skwitował z uśmiechem na ustach, że to śmieszne grać w Watch Dogs w 720p na Xbox One, gdy mogę grać na PS4 w 1080p. Tego było już za wiele, bo chłopcy byli nieobiektywni i posiadali nieprawdziwe informacje. Wyjaśniłem im więc szybko, że wersja Playstation 4 będzie działa w rozdzielczości 900p, a wersja Xbox One w 792p i obie będą śmigać w 30 klatkach na sekundę. Moje wyjaśnienie spotkało się z oburzeniem, co zaś mnie się nie spodobało bo jakby nie było to ja byłem klientem. Dodatkowo przypomniałem sobie, że miałem jeszcze w planie kupić adapter audio do headseta do One, więc grzecznie poprosiłem o niego. Sprzedawca sięgnął po niego i sarkastycznie rzucił, że na PS4 nie potrzebuję przejściówki. Jako, że nie po raz pierwszy stwierdził nieprawdę to szybko go wyprowadziłem z błędu, że potrzebuję przejściówkę i na PS4 tylko, że nie musi to być przejściówka firmowa i mogę zwykły kabelek na ebayu kupić. To oczywiście dodało chlopakom skrzydeł, bo teraz nagle argument zaoszczędzenia pieniędzy stał się istotnym ( przy okazji Watch Dogs i $15 na Xbox Live sprawę olali). Ja jednak zdając sobie sprawę, że czas mnie goni i niecierpliwość we mnie narasta postanowiłem zaatakować ich w czuły punkt stwierdzając, że Xbox One przynajmniej miał więcej gier na wyłączność po premierze od PS4 i zacząłem wymieniać: Dead Rising, TitanFall, Forza... po czym od razu mi przerwano i jeden z chłopaczków stwierdził, że Dead Rising to crap i tak samo Forza Horizon. Zagiął mnie tym lekko bo nie wiem skąd on wytrzasnął Horizon w tej dyskusji, gdy mowa była o piątej części. Szybko jeszcze dodał, że czwarta część była ostatnią dobrą częścią Forzy, a PlayStation miało takie hity jak The Last of Us i żeby było tego mało to TitanFall jest zwykłym Call of Duty z robocikami. 

   Nie dając mu czasu na przemyślenie tego co mówi, wyjaśniłem, że chodzi mi stricte o line up na Xbox One i PS4 czym go trochę zamurowałem i że mówiłem o FM5, a samo Horizon było najlepszą częścią Forzy. Jako ripostę dostałem odpowiedź dlaczego ja w ogóle gram na Xboksie One? Odpowiedziałem, że dlatego, że mam w co i że wolę Xboksowy kontroler. Dyskusja oczywiście prowadziła do nikąd, ale najlepsze było dopiero przede mną, bo koleś zaraz wypalił czy grałem w Call of Duty Ghost które jest tragiczne i ci sami ludzie zrobili... TitanFall'a. To zabolało... zabolało bo po raz kolejny dostałem dowód na to, że ci kolesie nie mają najmniejszego pojęcia o grach. Ci pracownicy Gamestopu, którzy mają zajmować się handlem grami nie mają pojęcia o swoim towarze. Stwierdziłem tylko, że to niemożliwe bo to są dwa różne studia i, że Jason West i Vince Zampella (chciałem im po raz kolejny udowodnić z kim mają do czynienia) odeszli od Infinity Ward dosyć dawno temu. Na co koleś stwierdził, że tak i że oni zrobili Modern Warfare 3 i że MW3 też było tragiczne. Na co ja już mocno zniecierpliwiony doedukowałem go, że nie jest to prawdą bo ci kolesie zrobili Modern Warfare które było wyśmienite i Modern Warfare 2. 

W toku tej niesympatycznej debaty zaplaciłem za oba produkty bo czas mnie gonił po czym stwierdziłem, że przyznaję, że PlayStation 4 jest konsolą o mocniejszych podzespołach, ale to Xbox One posiada lepszy lineup gier na wyłączność i na E3 jest duża szansa, że Microsoft po raz kolejny pokaże lepsze gry. Na co oczywiście dostałem odpowiedź, że PS4 ma lepsze gry bo ma Final Fantasy XIV, a ten rok i tak będzie należal do Bethesdy. Co ja oczywiście skwitowałem sarkastycznym czy ze względu na to, że wyszedł Elders Scrolls Online i Wolfenstein? Na co koleś odpowiedział, że nie bo Elders Scrolls to crap, ale wychodzi jeszcze Evil Within które zarządzi. Stwierdziłem, że to trochę za mało by zarządzić w roku w którym wychodzi Destiny i wyszedłem ze sklepu.  

Niby bez puenty, ale takie są wojny konsolowe. Nikt nie wygrywa, nikt nikogo do niczego nie przekonuje, zwykłada jałowa debata fanbojów na temat niczego. Oczywiście po powrocie do auta zacząłem opowiadać narzeczonej całą przygodę na co dostałem tęgi opierdziel, że ona kisi w aucie dlatego, że ja marnuję czas na jakieś bzdury. "Happy wife, happy life" jak to mówią... 

5 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Przykro mi zeratul, ale sprzedawcy mieli rację. Kreujesz się na świadomego konsumenta a kupując Watch Dogs na Xbone (czy wcześniej CODa, BFa4, AC itd.) zachowujesz się jak pieprzony casual.

Anonimowy pisze...

Wolfenstein jednak nie wygląda i nie działa tak samo na xbonie jak na PS4:
http://www.eurogamer.net/articles/digitalfoundry-2014-wolfenstein-new-order-performance-analysis
Sprzedawcy mieli rację. Tyle przegrać :D

Zeratul pisze...

Porownanie klatka po klatce. Jak wiele czasu #sonyslave sa w stanie zmarnowac by udowodnic wyzszosc jednej cutscenki w grze nad druga?

Anonimowy pisze...

Dałeś dupy zeratul, zresztą jak zawsze...

Rafał Owczarski pisze...

Ja powiem tylko tyle że zgadzam się z Zeratulem ja też wole Xbox'a One bo nie obchodzi mnie jakie ma bebechy tylko co moze zaoferować.

reklama